Atak nożownika w CH VIVO! - spostrzeżenia i wnioski

Atak nożownika w CH VIVO! – spostrzeżenia i wnioski

Po ataku nożownika w Stalowej Woli pojawiło się wiele opinii na temat skuteczności zabezpieczenia centrum handlowego. Wiele osób w mediach obarcza ochroniarzy częściową winą za zaistniałą sytuację zadając wprost pytania: gdzie była ochrona? dlaczego reakcja ochroniarzy nie zapobiegła atakom na kolejne osoby? i w końcu czemu ochrona nie obezwładniła atakującego?

Atak nożownika w CH VIVO! – spostrzeżenia i wnioski

W związku z powyższym chciałbym wyjaśnić parę rzeczy i przestrzec, aby to zdarzenie potraktować, jako lekcję, z której należy wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Po pierwsze – primo!

Po tym ataku unaoczniły się problemy, z jakimi od lat boryka się branża ochrony. Każdy kto zna tą branżę wie, że płace, w stosunku do odpowiedzialności jaka często spoczywa na barkach ochroniarzy są nieadekwatne, a warunki zatrudnienia nie gwarantują stabilności.

Poza nielicznymi wyjątkami, wielu dobrych ochroniarzy z czasem ucieka do służb mundurowych lub przebranżawia się. Dlatego agencje ochrony nie wybrzydzają i zatrudniają wszystkich bez wyjątku. Niestety miejsca takie jak centra handlowe odkąd pamiętam skazane były na bylejakość. Co gorsza, stale rosnący deficyt jakichkolwiek kandydatów do pracy nie wróży, że to się szybko zmieni.

Po drugie – primo!

Potrzebne są zmiany w dotychczasowym sposobie ochrony centrów handlowych. Aktualnie nie są one obiektami obowiązkowej ochrony. Tym samym obecność jakiejkolwiek ochrony w takim miejscu, to w zasadzie dobra wola administratora centrum. Brak takiego obowiązku powoduje, że pracownicy ochrony centrów handlowych nie muszą posiadać wpisów na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej. To oznacza, że nie mogą używać siły fizycznej ani środków przymusu bezpośredniego wobec osób stwarzających zagrożenie. W przypadku poważniejszych incydentów na miejsce wzywana jest uzbrojona grupa interwencyjna, która do obiektu dojeżdża w czasie 10-20 minut. Niektóre CH płacą, by grupa ta była na miejscu, jednak nawet w takiej sytuacji od momentu otrzymania informacji o zdarzeniu, do momentu podjęcia interwencji może upłynąć kilka minut. Statystycznie atak masowego mordercy nie trwa dłużej niż 15 min.

Każdy potencjalny sprawca ataku jest również w stanie ustalić ilu mniej więcej pracowników ochrony jest w danym czasie na terenie CH, czy są uzbrojeni i jaki obszar patrolują, dlatego bezpieczeństwo tych obiektów to jedynie pozory, a ochrona to fikcja.

Media i klienci CH VIVO! pytają: gdzie była ochrona?

Odpowiedź jest prosta – o czym pisałem powyżej – wcale nie musiało jej tam być, bowiem żadne prawo nie wymusza na CH obowiązku ochrony. Nie ma również określonej żadnej oficjalnej metodyki ochrony tego typu obiektów, dlatego wyłącznie od administratora zależy ilu i jakich ochroniarzy dostarczy mu agencja ochrony.

Wiemy jednak, że w galerii była ochrona, dlaczego więc nie zapobiegła rozlewowi krwi?

Nie będę czarował i napiszę wprost – nie było widocznych symptomów świadczących o zagrożeniu. Noże jakimi posługiwał się sprawca ataku można łatwo schować, a dzięki temu zupełnie niepostrzeżenie wnieść do budynku centrum handlowego lub innego zatłoczonego miejsca. Co więcej, atak nożem jest cichy, dynamiczny i nie trwa dłużej niż kilka minut. W ciągu zaledwie pierwszych sekund od momentu rozpoczęcia ataku rannych i zabitych może być już nawet kilka osób. Zanim informacja o zdarzeniu dotrze do służb i wywoła pożądaną reakcję, napastnik najczęściej jest już obezwładniony przez przypadkowe osoby lub oddala się z miejsca ataku – tak właśnie wygląda klasyczny atak nożownika w tłumie ludzi.

Pracownik ochrony nie musi podejmować interwencji

Warto również wspomnieć o tym, że pracownik ochrony ma prawo zaniechać interwencji, jeżeli stwierdzi, że istnieje zagrożenie dla jego życia i zdrowia. Decyzję taką może podjąć np. w sytuacji, kiedy nie posiada odpowiednich środków i narzędzi niezbędnych do odparcia zagrożenia. Jak wspomniałem wcześniej, przeciętny ochroniarz w CH nie ma nawet stosownych uprawnień do użycia środków przymusu bezpośredniego i tak jak każdy obywatel, korzysta wyłącznie z prawa do obrony koniecznej. Dlatego nie oczekuj, że o Twoje bezpieczeństwo osobiste zadba ktoś inny.

Co możemy zrobić, by poprawić bezpieczeństwo centrów handlowych?

Przede wszystkim zmienić prawo i pozwolić kwalifikowanym pracownikom ochrony na pracę incognito. Ochroniarze udający klientów centrum, wyposażeni w środki przymusu bezpośredniego ukryte pod odzieżą mieliby zdecydowanie większe szanse udaremnić ewentualny atak, aniżeli ci w widocznych mundurkach. Wprowadziłbym jednak system mieszany, tzn. nie rezygnowałbym zupełnie z ochroniarzy umundurowanych – oni mogliby spełniać przede wszystkim funkcję informacyjną oraz reagować na drobne incydenty, niewymagające użycia siły. Z kolei wykwalifikowana ochrona ujawniałaby się w ostateczności.

Po trzecie – primo ultimo!

Jeżeli zależy Ci na bezpieczeństwie Twoim i Twoich najbliższych, przygotuj się na ewentualne zagrożenia – zapoznaj się z Dobrymi Praktykami!

Podsumowując

  1. Aby pracownik ochrony posiadał stosowne kwalifikacje i kompetencje musi być odpowiednio wynagradzany – usługi na wysokim poziomie niestety kosztują.
  2. Należy ująć CH w katalogu obiektów obowiązkowej ochrony oraz umożliwić kwalifikowanym pracownikom ochrony fizycznej pracę incognito w miejscach taki, jak centra handlowe.
  3. Pracownicy ochrony CH powinni posiadać środki przymusu bezpośredniego i być świadomi zagrożeń współczesnego świata.
  4. W przypadku ataku masowego mordercy lub aktywnego strzelca nie możesz zakładać, że zagrożenie zostanie wyeliminowane natychmiast – do momentu przybycia profesjonalnej pomocy jesteś zdana/y wyłącznie na własną wiedzę i umiejętności.

SPRAWDŹ: w jaki sposób zadbać o własne bezpieczeństwo podczas ataku masowego mordercy lub aktywnego strzelca

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Jakub MażewskiDEFoloABC Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ABC
Gość
ABC

A skąd wiedza, że obecni na miejscu pracownicy ochrony nie byli wpisani? Zamiast dorabiać filozofię należałoby najpierw rozliczyć firmy i ich pracowników z obecnych obowiązków, które niejednokrotnie są po prostu olewane.

olo
Gość
olo

Ochrona w CH ma złodziei łapać a nie za bodygardów robić. Klient na wydawać kasę, a nie być kosztem

DEF
Gość
DEF

Dziś kwalifikowanym zostać może każdy udup. wpis nie jest równy poziomowi, sam wpis bez wyposażenia ochroniarzy w narzędzia takie jak broń palna nie spowoduje wzrostu bezpieczeństwa, a tylko wzrost kosztów.

Jakub Mażewski
Gość
Jakub Mażewski

Ok, broń palna. Lubię, strzelam, szanuje. Ale… byłeś kiedyś w galerii handlowej? Mnóstwo ludzi przed celem, za celem, dużo kamiennych/betonowych powierzchni skłonnych powodować rykoszetowanie, dobra praca na kątach i odpowiednia amunicja może nie być wystarczająca, a średnio widzę liniowego pracownika ochrony który z zamiłowania wydaje ciężki hajs na szkolenia, treningi. Ale całe szczęście są wyjątki.

trackback

[…] SPRAWDŹ: atak nożownika w CH VIVO! – spostrzeżenia i wnioski […]

trackback

[…] Innym zagrożeniem, z jakim możesz spotkać się w takich miejscach, jest masowy morderca – przykładem jest atak nożownika w CH VIVO! w Stalowej Woli. […]

trackback

[…] SPRAWDŹ: atak nożownika w CH VIVO! – spostrzeżenia i wnioski […]

%d bloggers like this: