Oklahoma City. Zamach terrorystyczny inspirowany "biblią prawicowej ekstremy"

Oklahoma City. Zamach terrorystyczny inspirowany “biblią prawicowej ekstremy”

Wczoraj, o godzinie 9.15, ładunek eksplodował w gmachu głównej siedziby FBI. Nasze obawy związane z faktem, czy nie jest zbyt słaby, okazały się nieuzasadnione; wybuch wyrządził ogromne zniszczenia. Niewątpliwie ustanie na kilka tygodni większość policyjnych operacji prowadzonych z centrali. Ponadto wszystko wskazuje, że osiągnęliśmy zasadniczy cel: został doszczętnie rozbity kompleks komputerowy.

Cytowany tekst, nie opisuje prawdziwej historii, lecz pochodzi z książki Andrew McDonalda „Dzienniki Turnera” zwanej “biblią prawicowej ekstremy”. Książka opowiada fikcyjną historię wojny „białych patriotów” z „komunistami” i „kolorowymi”. Tekst ten, a właściwie rozdział VI książki, był inspiracją dla Timothy McVeigh do przeprowadzenia jednego z największych w historii USA zamachów bombowych.

Urodzony 23 kwietnia 1968 w Lockport (stan Nowy York) McVeigh, już w dzieciństwie przejawiał ponadprzeciętne zainteresowanie bronią palną, materiałami wybuchowymi oraz survivalem. Posiadanie umiejętności walki i przeżycia wydawały mu się niezbędne w przypadku zimnej wojny lub wojny totalnej ze Związkiem Radzieckim. W 1986 roku ukończył szkołę średnią, a w 1988 wstąpił do Armii USA. W czasie służby był zdyscyplinowanym żołnierzem. Gdy służył w Zatoce Perskiej w 1991 roku został kilkukrotnie odznaczony. Po powrocie z Zatoki uczestniczył w kwalifikacji do Jednostek Specjalnych Armii USA, jednak bez powodzenia i w tym samym roku opuścił armię. W czasie służby McVeigh poznał kilkanaście lat starszego od siebie Terrego Nicholsa. Terrego i Timothy’ego łączyło wspólne zainteresowanie bronią i technikami przetrwania.

Zakończenie zimnej wojny spowodowało, że wyznający ideologię nienawiści do obcych komunistycznych rządów McVeigh, przeniósł ją na rząd amerykański. Zwłaszcza, że w 1992 roku prezydentem Stanów Zjednoczonych został kandydat demokratów, Bill Clinton. Jednym z głównych punktów programu wyborczego Clintona było ograniczenie dostępu amerykanów do broni krótkiej. W 1994 roku Bill Clinton podpisał tak zwaną Ustawę Brady’ego.

Odkąd Ustawa Brady’ego weszła w życie z dniem 28 lutego 1994 roku, system wstrzymał ponad 2.1 miliona transakcji kupna-sprzedaży broni do osób nieuprawnionych, wliczając w to przestępców skazanych prawomocnym wyrokiem, sprawców maltretowania w rodzinie, poszukiwanych listem gończym uciekinierów oraz innych niebezpiecznych ludzi. Nie oszukujmy się: niezliczona ilość żyć została uratowana i niezliczona liczba przestępstw zdławiona w zarodku dzięki Ustawie Brady’ego.

Od weterana do ekstremisty

Terry Nichols oraz Timothy Mc McVeigh uznali rząd USA za rząd komunistyczny, zmierzający do rozbrojenia amerykanów i odebrania im ich praw. Ich poglądy były zbieżne z poglądami amerykańskich ruchów patriotycznych, które uznawały rząd federalny USA za ciemiężyciela, nakładającego wysokie podatki na obywatela, ograniczającego swobody obywatelskie, oraz prawo własności.

W 1983 roku były żołnierz Armii Amerykańskiej Randy Weawer, wraz z całą rodziną, przeprowadził się w okolice Ruby Ridge w stanie Idaho, kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Kanadą. Weawer miał poglądy zbliżone do McVeigh’ia i Nicholsa. Był zażartym wrogiem rządu federalnego oraz wierzył w supremację białej rasy. Przez pierwsze lata egzystencji w okolicach Ruby Ridge rodzina Weavera nie wchodziła nikomu w drogę, przygotowując się w odludnym miejscu na przyjście nieuchronnej apokalipsy – nie było to nic dziwnego, wielu survivalowców oraz członków milicji wierzyło w teorie spiskowe, w tym nieuchronny koniec świata. Pod koniec lat 80 Weawerem zainteresowało się FBI, najpierw zarzucając mu handel nielegalną bronią. W trakcie przewodu sądowego, został on niewłaściwie powiadomiony o terminie rozprawy (inne źródła mówią, że zignorował wezwanie).

W związku z tym wydano federalny nakaz jego aresztowania. Wydarzenia te spowodowały dalszą radykalizację Weawera – rozpoczął także kupowanie broni oraz fortyfikowanie domu. Nieudane zatrzymanie Randyego Weawera, które miało odbyć się 21 sierpnia 1992 roku, przerodziło się w dziewięciodniowe oblężenie, które zakończyło się poddaniem Weawera. Niestety, w wyniku wymiany ognia z agentami FBI ATF zginęła żona Weawera oraz jego syn. Więcej można przeczytać tutaj: /KLIK/

Te wydarzenia oraz tragiczne w skutkach oblężenie farmy w Waco (Texas) – siedziby sekty Gałąź Dawidowa – przez FBI ATF, spowodowały błyskawiczną radykalizację McVeigh’ia i Nicholsa. Niektóre źródła podają, że data zamachu na Alfred P. Murrah Federal Building, jest datą symboliczną – finał oblężenia farmy Davida Koresha miał miejsce 19 kwietnia 1993 roku. Więcej można przeczytać tutaj: /KLIK/

Oklahoma City. Zamach terrorystyczny inspirowany “biblią prawicowej ekstremy”

Rozpocząłem pracę nieco przed 5.00 rano; wraz z Edem Sandersem w garażu należącym do Jednostki nr 8 przystąpiliśmy do mieszania azotanu amonowego z olejem opałowym. Stawialiśmy po kolei na stole stufuntowe worki z nawozem, robiliśmy śrubokrętem u góry każdego z nich mały otworek, w sam raz, żeby zmieściła się końcówka lejka. Ja trzymałem worek, a Ed wlewał do wnętrza galon oleju. Po osłonięciu każdego otworka dużym plastrem folii samoprzylepnej przewracałem worek do góry nogami, żeby zawartość dobrze się wymieszała. Ed przelewał wężem do kanistra olej ze zbiornika pieca. Uporaliśmy się z 44 workami w blisko trzy godziny, co potężnie mnie wyczerpało.

Tymczasem George i Henry udali się na poszukiwanie odpowiedniej ciężarówki. Z uwagi na to, że dysponowaliśmy tylko dwiema i pół tonami materiału wybuchowego, nie było potrzeby uprowadzania wielkiego samochodu transportowego z przyczepą. Nasz wybór padł na furgonetką dostawczą należącą do firmy zaopatrującej biura. Upatrzywszy sobie taką, podążali za nią po prostu naszym wozem, aż furgonetka zatrzymała się przy jakimś urzędzie. Kiedy czarnoskóry kierowca otworzył tylne drzwi i wszedł do środka, Henry skoczył za nim, po czym szybko i bezszelestnie załatwił go nożem. Następnie usiadł za kierownicą i odjechał, kierując się ku garażowi „ósemki”; George eskortował go, jadąc z tyłu. Dotarli do nas, gdy soczyliśmy z Edem mieszanie nawozu z olejem. Zapewniali, że nikt niczego nie zauważył.

– fragment rozdziału VI „Dzienniki Turnera” Andrew McDonald (William Luther Pierce).

W środę 19 kwietnia 1995 roku McVeigh, zaparkował ciężarówkę wynajętą z wypożyczalni Ryder pod budynkiem federalnym Alfred P. Murrah Federal Building. Cel nie był przypadkowy. Znajdowały się w nim siedziby agencji rządu USA:

  1. Social Security Administration;
  2. U.S. Department of Housing and Urban Development;
  3. United States Secret Service;
  4. Department of Veterans Affairs;
  5. Vocational Rehabilitation Counseling Center;
  6. Drug Enforcement Administration (D.E.A.);
  7. FBI Bureau of Alcohol, Tobacco, and Firearms (ATF).

W budynku znajdowało się też Day Care Center, czyli przedszkole, w którym na co dzień przebywało 21 dzieci i trzech opiekunów i nauczycieli. W przedszkolu opiekowano się dziećmi samotnych rodziców lub takich, którzy oboje pracowali. Matki dzieci pracujące w znajdujących się w pobliżu firmach w czasie przerwy na lunch, często przychodziły by bawić się z dziećmi, lub zabierać je na spacery. O godzinie 09:02 wybucha 3.175 kg materiału wybuchowego na bazie azotanu amonu, który działa jak utleniacz i absorbent paliwa. Nie było to typowe ANFO, jak podaje większość źródeł. Z wiadomych powodów nie podam w artykule składu tej kompozycji wybuchowej.

Fragment “Dzienników Turnera”:

Wewnątrz ujrzeliśmy obraz całkowitego zniszczenia. Chyba całe skrzydło gmachu od strony Pennsylvania Avenue runęło częściowo na wewnętrzny dziedziniec, częściowo na ulicę. Na pokrytym płytami chodnikowymi dziedzińcu, tuż obok sterty gruzu i rozmaitych szczątków, ziała potężna wyrwa; właśnie stamtąd buchało najwięcej dymu. Wszędzie jak okiem sięgnąć leżały poprzewracane ciężarówki, samochody osobowe, resztki mebli biurowych, odłamki betonu i cegieł – oraz ciała ofiar, których naliczyliśmy nadspodziewanie wiele.

Przestrzeń spowijał gęsty obłok smolistego dymu, piekącego w oczy i gardła, zamieniającego jasne przedpołudnie w posępny półmrok. Postąpiliśmy kilka metrów do przodu, żeby lepiej ogarnąć wzrokiem zniszczenia. Musieliśmy przedzierać się przez sięgające nam niemal do pasa ławice papieru, który wypadł może nawet z tysiąca roztrzaskanych szafek biurowych i segregatorów, piętrzących się wielką stertą nieco dalej po prawej stronie. Przypuszczalnie runęły one z którejś ze szczytowych kondygnacji zburzonego skrzydła gmachu; widzieliśmy jedynie wzgórek przemieszanych szczątków o wysokości jakichś 20 stóp i 80 do 100 stóp szerokości. Tworzyły go resztki mebli oraz ich zawartość, którą prąd powietrza rozwiewał teraz coraz dalej i dalej, aż w końcu większą część dziedzińca pokrył papier. Patrzyliśmy na te zniszczenia przerażeni, a jednocześnie w upojeniu.

Skutki zamachu

Wybuch ponad 3 ton materiału wybuchowego o ekwiwalencie trotylowym 0,74, co odpowiada około 2.350 kg trotylu, niszczy całkowicie front budynku. Ginie 168 osób, setki osób zostaje rannych. Z 21 dzieci, które były w przedszkolu rankiem 19 kwietnia 1995 roku, piętnaścioro nie żyje. Wśród ofiar są cztery niemowlęta, których łóżeczka znajdowały się przy oknie od frontu budynku. Pięcioro dzieci poddano hospitalizacji – wśród obrażeń dominują poparzenia i złamania. Tylko jedno dziecko – dziewczynka została wypuszczona do domu, miała złamaną nogę. Najstarsze z dzieci Day Care Center miało 5 lat, najmłodsze 6 miesięcy. Wszyscy trzej opiekunowie i nauczyciele zginęli. W trakcie akcji ratunkowej wśród gruzów ratownicy znajdowali zmasakrowane wózki dziecięce, rozczłonkowane misie, stopione i nadpalone lalki, szczątki innych zabawek, spopielone książki. Na ciała dzieci natrafiono dopiero po kilku dniach.

Zatrzymanie sprawców

90 minut po wybuchu, McVeigh został zatrzymany przez lokalną policję drogową. Powodem kontroli drogowej był brak tablicy rejestracyjnej, którą ten zdjął w trakcie przygotowania do zamachu, po to by policja nie mogła go zidentyfikować. W trakcie kontroli znaleziono w samochodzie McVeigh’ia nielegalną broń – to stało się przyczyną jego aresztowania.

Wkrótce FBI dotarło do dowodów jednoznacznie wskazujących na McVeigh’ia i Nicholsa jako sprawców. Koronnymi dowodami winy był zapis z monitoringu, szczątki ciężarówki wynajętej z firmy Ryder – zidentyfikowano numery seryjne samochodu wynajętego przez McVeigh’ia. McVeigh, został on wskazany przez pracownika firmy Ryder, jako osoba która wynajęła ciężarówkę.

McVeigh został skazany na karę śmierci – wyrok wykonano 11 czerwca 2001 roku – agonia McVeigh’ia, po podaniu zastrzyku trwała 4 minuty. Terry Nichols odsiaduje karę dożywocia bez możliwości przedterminowego zwolnienia.

Budynek Alfred P. Murrah Federal Building został zburzony, w jego miejscu powstało muzeum pamięci Oklahoma City National Memorial /KLIK/

Cały dzień wczorajszy i większość dzisiejszego spędziliśmy na oglądaniu w telewizji, jak ratownicy wynoszą z budynku zabitych i rannych. Ciężko było patrzeć, ponieważ większość ofiar to zwykłe pionki, w równym stopniu jak przedtem my wyznawcy chorej ideologii Systemu i zwolennicy śmiertelnie groźnych dla białej rasy celów.

Tomasz Goleniowski – EOD TECH

Niezależny ekspert z zakresu przestępstw związanych z materiałami i urządzeniami wybuchowymi. Założyciel i właściciel firmy oferującej poszukiwanie materiałów i urządzeń wybuchowych. Wykładowca i instruktor na kursach CBRNE w Centralnej Szkole Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie. Instruktor inspektorów OPCW (Organisation for the Prohibition of Chemical Weapons).

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie: THE WORLD OF SPECIAL OPERATIONS

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Oklahoma City. Zamach terrorystyczny inspirowany “biblią prawicowej ekstremy”"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joanna
Gość
Joanna

Dla laika to dość mroczny artykuł..

Agata
Gość

Doczytałam, że zatrzymano sprawcę i wyrok padł.. to chyba najważniejsze

%d bloggers like this: