• Home
  • /
  • ochrona
  • /
  • Protest Pracowników Ochrony. Nadzieje i obawy
Protest Pracowników Ochrony. Nadzieje i obawy

Protest Pracowników Ochrony. Nadzieje i obawy

Kilka dni temu, na Facebooku pojawiło się wydarzenie obwieszczające, że 22.08.2018 odbędzie się, w Warszawie, protest pracowników ochrony. Przedstawiono postulaty, które protestujący mają zamiar przekazać Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji, pod którego siedzibą protest ma się odbyć.

Protest Pracowników Ochrony. Nadzieje i obawy

Ochroniarski światek zawrzał. Na organizatorów, czyli Polskie Stowarzyszenie Pracowników Ochrony posypały się gromy. Że protest pracowników ochrony to jakaś fanaberia. Że niczego nim nie osiągną. Że tylko się skompromitują.

Z drugiej strony, co najmniej równie liczna grupa komentujących protest pracowników ochrony wyraziła swoje poparcie i chęć udziału w tym wydarzeniu. Najważniejszymi argumentami były te, że “w końcu ktoś ma jaja się postawić” oraz “jak nie będziemy protestować to nikt się nami nie zainteresuje”.

Cechą wspólną większości wypowiedzi, po obu stronach, była ich emocjonalność. Zarówno przeciwnicy, jak i sympatycy pomysłu podawali mocno stronnicze argumenty. Ja spróbuję przyjrzeć się tej akcji “na zimno”.

Z góry uprzedzam, że, jak w przypadku niemal każdego przedsięwzięcia liczba obaw będzie większa niż nadziei. Chodzi tu wyłącznie o prostą matematykę. Nadzieje związane są, na ogół, z określonymi celami. Obawy, jeśli rozpatrywać sprawę poważnie, muszą dotyczyć również innych kwestii. Choćby organizacyjnych. Dlatego z liczby podanych przeze mnie argumentów, za i przeciw, nie należy wyciągać wniosku po której stronie sporu widzę siebie samego.

Nadzieje

Zacznijmy od nadziei, jakie zarówno organizatorzy, jak i reszta ochroniarskiej braci, mogą mieć w związku z protestem.

1. Osiągnięcie postulowanych celów.

To pierwsza i najważniejsza kwestia dla każdego protestującego (w dowolnej sprawie). PSPO, a wraz z nimi znaczna część pracowników ochrony mają określoną wizję tego jak powinna funkcjonować ta branża w naszym kraju. Ten punkt jest tak oczywisty, że chyba nie ma sensu go rozwijać.

2. Zrzeszenie polskich ochroniarzy.

Nie od dziś wiadomo, że pracownicy ochrony w Polsce są grupą bardzo niejednorodną, rozbitą po ok. dwóch tysiącach prywatnych firm. W dodatku opłacaną tak słabo, że na protesty nie mieli do tej pory czasu, bo musieli wyrabiać nadgodziny, żeby jakoś związać koniec z końcem. Gdyby akcja protestacyjna się powiodła, to ściągnęłaby w jedno miejsce, ochroniarzy z całego kraju, z wielu firm. Z różnym doświadczeniem zawodowym i życiowym. Mógłby to być naprawdę silny impuls do tego, by (dzięki łatwości podtrzymania nawiązanych tam kontaktów, z pomocą mediów społecznościowych) skonsolidować liczną grupę pracowników.

3. Stworzenie organizacji walczącej o poprawę warunków pracy polskich ochroniarzy.

Teoretycznie taką organizacją jest właśnie PSPO. Tylko że, póki co, są za mali i za słabi by stanowić realną siłę w negocjacjach z Rządem, pracodawcami, czy kimkolwiek innym. Gdyby protest okazał się sukcesem, to jest spora szansa, że PSPO urosłoby w siłę. Liczebnie, a następnie (być może) finansowo i politycznie. I nie jest to bynajmniej zarzut, pod adresem organizacji, że chce się rozwijać. Wręcz przeciwnie. Brakuje, w tej branży takiego, podmiotu, który miałby nie tylko chęć, ale również realne instrumenty do tego, by bronić szeregowych ochroniarzy przed silniejszymi ogniwami tego systemu.

4. Poprawa sytuacji finansowej pracowników ochrony w Polsce.

To nie jest cel sam w sobie. Postulaty PSPO (i popierających ich osób) są na tyle rozsądne, że nie próbują oni wywalczyć podwyżek bezpośrednio u Ministra. Mają jednak nadzieję, że wprowadzenie postulowanych przez nich zmian wpłynie pośrednio na poprawę wynagrodzeń w sektorze ochrony.

Tyle, jeśli chodzi o nadzieje. Pewnie można by tu jeszcze dopisać kilka punktów, ale byłyby to, niewiele wnoszące do dyskusji, detale.

Przejdźmy zatem do drugiej kategorii.

Obawy

1. Osiągnięcie postulowanych celów.

W tym miejscu pozwolę sobie na osobistą refleksję. Otóż, PSPO wysuwa postulaty, których realizacja doprowadziłaby do przywrócenia pierwotnego kształtu ustawy o ochronie osób i mienia. Kształtu, który jak dowiodło tego dwadzieścia ostatnich lat, nie odpowiadał nikomu. Wszyscy począwszy od klientów, a na samych pracownikach skończywszy, naginali ją, obchodzili i robili wszystko, żeby zburzyć opisany w oryginalnej wersji Ustawy system. Powrót do tamtego stanu oznaczałby tylko pogłębienie trapiących tę branżę patologii. Według mnie organizatorzy nie wyciągnęli prawidłowych wniosków z ostatnich dwudziestu lat funkcjonowania branży ochroniarskiej w Polsce, i choć intencje mają dobre, to realizacja ich programu tylko pogorszyłaby sytuację.

2. Poparcie. A właściwie jego brak.

Wiadomość o planowanym proteście spadła na mnie, jak grom z jasnego nieba. Sądząc po komentarzach, na innych również. Można było zacząć od kampanii informacyjnej. Nie wiem jak innych, ale mnie nikt nie pytał wcześniej, czy byłbym zainteresowany wzięciem udziału w tym wydarzeniu. Podejrzewam, że takich osób jest zdecydowana większość. Istnieje obawa, że protestujących będzie zbyt mało, żeby ktokolwiek potraktował ich poważnie.

3. Timing.

Nie można odmówić PSPO tego, że chcą dobrze. Nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że trochę wyrwali się, ze swoim pomysłem, przed szereg. Ktoś się napracował. Opracował postulaty, przygotował elegancką (bez cienia ironii, naprawdę mi się podoba) grafikę. A potem zaryzykował, że cała para pójdzie w gwizdek, że starannie obmyślony plan legnie w gruzach, z powodu błahostki – do 22 sierpnia zostało pół roku (i kilka dni). Do tego czasu nawet zwolennicy mogą stracić zapał.

Powtórzę za poprzednim punktem. Można było zacząć od szerokiej kampanii informacyjnej i od zbierania poparcia. A gdzieś w okolicach czerwca ogłosić “czarny marsz na Warszawę”, czyli Ogólnopolski Protest Pracowników Ochrony.

4. Niezrozumienie.

Wspominałem już o braku kampanii informacyjnej? Znaczna część komentarzy na temat protestu to były pytania o cel protestu (o jego cel), albo krytyka postulatów, których PSPO nigdy nie wysuwało. Świadczy to o tym, że ochroniarze nie mają pojęcia, przeciwko czemu mieliby protestować. To kolejny powód do obaw. Skoro nie wiedzą po co, to jak można liczyć, że przyjadą?

5. Zbędne podziały.

Pracownicy ochrony, w Polsce, dzielą się na dwie grupy: pracowników ochrony fizycznej i pracowników zabezpieczenia technicznego. Każda z tych grup dzieli się na pracowników kwalifikowanych (czyli wpisanych na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej, bądź zabezpieczenia technicznego, po odbyciu przewidzianych przepisami szkoleń) i niekwalifikowanych (wykonujących zadania nie wymagające takiego wpisu). To łącznie grubo ponad 300 tysięcy mężczyzn i kobiet. Jednak organizatorzy pochylają się nad interesami tylko jednej, wcale nie najliczniejszej z tych podgrup czyli kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej. Pozostałych zdają się ignorować. Jak można wywnioskować z ich wypowiedzi (nieujętych w postulatach protestu, ale znanych wszystkim, którzy śledzą ich aktywność w sieci), o pracownikach technicznych w ogóle nie pamiętają, a niekwalifikowanych w ogóle nie uznają za pracowników ochrony (“stróżowanie to nie ochrona” – jak można podsumować ich opinię o 150 tysiącach ich potencjalnych popleczników).

Wspomniałem też, że wysunięte przez organizatorów propozycje zmian miałyby przywrócić stan z początków obowiązywania Ustawy – czyli w praktyce jeszcze pogłębić istniejące dziś podziały. Rezygnacja z poparcia ponad 200 tysięcy pracowników ochrony (niekwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej, oraz wszystkich pracowników zabezpieczenia technicznego), to kolejny powód do obaw o to, że cała akcja skończy się klapą.

Zamiast podsumowania.

Nie będę podsumowywał tego, co wyżej napisałem. Wnioski każdy może wyciągnąć sam. Czy jednak zdecydujecie się poprzeć protest pracowników ochrony, czy nie, warto pokusić się o podobną, rzeczową analizę. Bez zbędnych emocji. Z uwzględnieniem argumentów strony przeciwnej. Do czego zachęcam równie gorąco jak do komentowania moich przemyśleń na ten temat.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: